Charakterystyki starszych przekładów

Wulgata

W drugiej połowie II w. n.e. w Kartaginie powstały pierwsze przekłady łacińsko-języczne Pisma Świętego. Zrozumiałe to o tyle, że Kartagina (Afryka północna) była wówczas rzymską prowincją. Podobnie rzecz się miała wszak w Europie, gdzie również w II wieku, w południowej Galii, i w III wieku w Rzymie, dokonano takich przekładów. Prób takich przekładów dokonywano również i w IV wieku. Te pierwsze przekłady starołacińskie pochodziły od różnych tłumaczy, o różnorodnym przygotowaniu, a i teksty źródłowe dla tych przekładów bywały rozmaite, oczywista więc, że odznaczały się różnym stopniem wierności. Wszystkie one obecnie określać przyjęto wspólnym mianem - Vetus Latina. Powodowany jak się zdaje, ową różnorodnością i brakiem ścisłości tych przekładów, biskup Rzymu, Damazy I, polecił w 383 r. swemu sekretarzowi, mnichowi Hieronimowi (ok. 340-419), dokonać ich przeglądu, korekty oraz kompilacji tych łacińskich tekstów. Ów skrupulatny mnich rozpoczął dzieło od Księgi Psalmów i czterech Ewangelii. Na tym etapie, zgodnie zresztą z życzeniem Damazego, ograniczył się Hieronim do uściślenia poszczególnych sformułowań w Vetus Latina użytych, i modernizacji języka tych starołacińskich przekładów. Jednak Hieronim nie chciał poprzestać na tym. W 386 roku przeniósł się do Betlejem, gdzie rozpoczął studia nad językiem hebrajskim, zapoznając się z hebrajską częścią Biblii. Tam też postanowił przetłumaczyć ją z pierwotnego tekstu hebrajskiego na łacinę. To dzieło rozpoczął już w 390 roku od Ksiąg Samuelowych i Królewskich, zakończył zaś w 405 roku, korzystając jednak po drodze z istniejących przekładów starołacińskich oraz greckich, w tym Septuaginty, a także z dyskusji z uczonymi żydowskimi. Wspomina o tym Hieronim we wstępach, które dołączył do poszczególnych ksiąg. Finalnym wynikiem jego pracy było bezpośrednie przez niego przetłumaczenie na łacinę większości ksiąg Pism Hebrajskich, z wyjątkiem Księgi Psalmów, którą pozostawił w tłumaczeniu Orygenesa (Hexapla), oraz ksiąg apokryficznych, współcześnie chętniej nazywanych „wtórokanonicznymi” (na przykład Księga Barucha, Księgi Machabejskie), które również pozostały przez niego nie naruszonym tekstem starołacińskim (Vetus Latina), bowiem Hieronim nigdy ich nie przełożył, uznając je w ślad za żydowskimi uczonymi za niekanoniczne, nienatchnione. Podstawą zaś dla Hieronima do tłumaczenia pism greckich Nowego Testamentu były również przekłady starołacińskie, skorygowane z tekstami greckimi. Ta, dokonana przez Hieronima kompilacja, nie spotkała się jednak z dobrym przyjęciem. Nieliczni wówczas użytkownicy Biblii byli bowiem przyzwyczajeni do przekładów starołacińskich, na dobre zadomowionych w ich zbiorach. Stanowiąc wciąż tekst niejednolity, zbiór przekładów, nie pozbawiona za tym idących usterek, była później wielokrotnie w swej długiej historii rewidowana, do tego stopnia, że obecnie trudno ją uznać za dzieło Hieronima. Była wielokrotnie przepisywana, kopiowana w skryptoriach klasztornych. Skrybowie sporządzając kopie nierzadko z własnej inwencji, lub z nakazu przełożonych, mieszali nowy przekład ze starołacińskim, wskutek czego wielokrotnie dochodziło do skażenia tekstu przekładu Hieronima. Równocześnie też podejmowano próby jej oczyszczenia. Dla przykładu opat Alkuin z Tours (zmarł w 804 r.), przeprowadził korektę tekstu tego przekładu z polecenia Karola Wielkiego. Podobnego dzieła podejmował się Teodulf z Orleanu. Dopiero od VII wieku mimo swej ułomności, zyskała ona powszechne uznanie w kościele rzymskim, zaś uznana za „urzędowy” i podstawowy dla wszelkich innych przekładów katolickich, została dopiero w 1546 roku na antyreformatorskim soborze w Trydencie, orzeczeniem: "Tylko samą starą Wulgatę, cieszącą się na skutek wielowiekowego używania w kościele jego uznaniem, należy w publicznych czytaniach, rozprawach, kazaniach i wykładach uważać za autentyczną i nikt nie ma się ośmielić czy odważyć pod jakimkolwiek pozorem jej odrzucać". Sobór Trydencki uznał za kanoniczne i natchnione księgi apokryficzne, które nigdy nie wchodziły w skład kanonu hebrajskiego, rozmijając się zarówno z żydowskimi uczonymi jak i z całą Reformacją. Reformacja pierwsza sięgnęła po oryginalne teksty biblijne hebrajskie i greckie, uznając tych pierwszych jedynie kanon hebrajski. Mimo stanowczego orzeczenia soboru w Trydencie postanowiono jednak Wulgatę ulepszyć. Rezultatem ponawianych wysiłków w tym zakresie, była wersja wydana w 1590 roku, znowu jednak skorygowana za papieża Klemensa w wydaniu z 1592 r. Ta wersja, nazywana Biblią Sykstyńsko-Klementyńską, jest dotąd obowiązującym w kościele rzymsko-katolickim, oficjalnym tekstem Wulgaty. Tak powstało tłumaczenie nazywane obecnie Wulgatą (łac. ‘vulgus’ – powszechny, rozpowszechniony). Nazwę swą zawdzięcza ono Erazmowi z Rotterdamu. Ten też przekład wydrukował Jan Gutenberg w 1455 r. w Moguncji w nakładzie 200 egzemplarzy. Mimo swych wad, stała się Wulgata źródłem innych przekładów na języki narodowe, w tym także pierwszych tłumaczeń na język angielski, odgrywając w Europie bardzo ważną rolę.