FAQ 73


Czy Jezus urodził się 25-ego grudnia?


Pisarz biblijny Łukasz podaje starannie udokumentowane sprawozdanie o narodzinach Jezusa:
A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim. I anioł Pański stanął przy nich, a chwała Pańska zewsząd ich oświeciła i ogarnęła ich bojaźń wielka.
I rzekł do nich anioł: Nie bójcie się, bo oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem wszystkiego ludu, gdyż dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowym.
A to będzie dla was znakiem:
Znajdziecie niemowlątko owinięte w pieluszki i położone w żłobie.
I zaraz z aniołem zjawiło się mnóstwo wojsk niebieskich, chwalących Boga i mówiących: Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie
” (Łukasza 2:8-14).
Od listopada do marca w Izraelu trwa zimna pora deszczowa, a zatem dzień 25 grudnia to pełnia zimy. Pasterze nie spędzaliby nocy pod gołym niebem, pilnując na polach swych stad. Betlejem, gdzie Jezus przyszedł na świat, jest oddalone od Jerozolimy zaledwie o kilka kilometrów i leży wyżej niż to miasto. Jeśli nawet któregoś roku zima jest łagodniejsza, to i tak noce są bardzo chłodne (Micheasza 5:1; Łukasza 2:15).
Również dokładniejsze przeanalizowanie wydarzeń poprzedzających narodziny Jezusa pozwala lepiej zrozumieć, że nie urodził się on w grudniu.
Jego matka, Maria, pomimo zaawansowanej ciąży musiała opuścić swój dom w Nazarecie i udać się do Betlejem.
Razem z Józefem wyruszyli w drogę, aby wziąć udział w spisie ludności zarządzonym przez władcę Rzymu, cesarza Augusta (Łukasza 2:1-7).
Obliczenia na podstawie Biblii
Historia i klimat przeczą zatem twierdzeniu, jakoby do sprawozdania o narodzinach Jezusa pasował grudzień lub inny miesiąc zimowy. Ponadto Biblia proroczo wyjawia szczegóły dotyczące pory roku, w której urodził się Jezus. Znajdujemy je W rozdziale 9 Księgi Daniela - podano tu jedno z najbardziej zdumiewających proroctw o Mesjaszu. Opisuje ono zarówno jego przyjście, jak i śmierć, dzięki której została dostarczona ofiara okupu, umożliwiająca przebłaganie za grzechy i dająca posłusznej ludzkości podstawę do uzyskania „wiecznej sprawiedliwości” (Daniela 9:24-27, BT; porównaj Mateusza 20:28). Według proroctwa wszystko to miało się wydarzyć w okresie 70 tygodni lat, począwszy od roku 455 p.n.e., w którym wydano nakaz odbudowy Jeruzalem (Nehemiasza 2:1-11). Zgodnie z podziałem czasu wprowadzonym w tym proroctwie Mesjasz miał się pojawić na początku siedemdziesiątego tygodnia lat. Nastąpiło to w roku 29 n.e., gdy Jezus dał się ochrzcić i oficjalnie rozpoczął działalność w roli Mesjasza. „A około połowy tygodnia”, to znaczy trzy i pół roku później, miał umrzeć i tym samym znieść wszystkie ofiary wymagane przez Prawo Mojżeszowe (Hebrajczyków 9:11-15; 10:1-10). Proroctwo to wyjawia, że służba Jezusa miała trwać trzy i pół roku. Jezus poniósł śmierć wiosną 33 roku n.e. w dniu Paschy, czyli 14 Nisan (według kalendarza żydowskiego). Odpowiednikiem tej daty jest 1 kwietnia tegoż roku (Mateusza 26:2). Po odliczeniu trzech i pół roku okaże się, że dzień jego chrztu przypadł na początek października 29 roku n.e. A według Łukasza Jezus miał wtedy około 30 lat (Łukasza 3:21-23). Oznaczałoby to, iż Jezus urodził się również mniej więcej na początku października. Zgodnie z relacją Łukasza o tej porze roku wciąż jeszcze „przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą” (Łukasza 2:8, BT). Skąd się wzięło? Skoro dowody wskazują na to, że narodziny Jezusa przypadły na początek października, dlaczego obchodzi się je 25 grudnia? Dzieło The New Encyclopadia Britannica wykazuje, iż owo święto zostało przejęte setki lat po przyjściu Jezusa na świat: „W IV wieku większość kościołów wschodnich stopniowo wprowadzała obchody urodzin Chrystusa w dniu 25 grudnia. W Jerozolimie sprzeciw wobec Bożego Narodzenia trwał dłużej, ale w końcu i tam je uznano”. Dlaczego wiele stuleci po Chrystusie ludzie mieniący się chrześcijanami tak łatwo przyjęli ten zwyczaj? The New Encyclopadia Britannica rzuca jeszcze więcej światła na tę sprawę: „Tradycyjne obrzędy bożonarodzeniowe mają różną genezę i są rezultatem przypadkowej zbieżności między obchodami narodzin Chrystusa a zimowymi świętami pogańskimi ku czci słońca i boga rolnictwa. W świecie rzymskim Saturnalia (17 grudnia) były okresem zabaw i wymiany prezentów. Dzień 25 grudnia uważano również za datę narodzin tajemniczego perskiego boga Mitry — Słońca Sprawiedliwości”. Czy wszystko to rzeczywiście przypisać należy „przypadkowej zbieżności”? Bynajmniej! Powszechnie znany jest fakt, że w IV wieku n.e. za panowania cesarza Konstantyna cesarstwo rzymskie nie tylko przestało prześladować chrześcijan, ale uznało „chrystianizm” i wręcz zaczęło go popierać. W miarę jak ta nowa wiara znajdowała coraz więcej wyznawców wśród pospolitego ludu, który nie pojmował prawdziwego znaczenia chrystianizmu, znanym świętom pogańskim nadawano nowe, „chrześcijańskie” nazwy. Jakaż data byłaby bardziej odpowiednia na świętowanie narodzin Chrystusa niż dzień 25 grudnia, który poświęcono już urodzinom „Słońca Sprawiedliwości”?
Czy ma to jakieś znaczenie?
Nie ulega wątpliwości, że pierwsi naśladowcy Jezusa, którzy wcześniej byli wyznawcami judaizmu, nie czcili urodzin Mistrza. Według dzieła Encyclopaedia Judaica „obchodzenie urodzin jest obce tradycyjnej obrzędowości żydowskiej”. Pierwsi chrześcijanie z pewnością nie przejęliby takiego święta. Zamiast obchodzić urodziny, usłuchaliby raczej nakazu Jezusa, by upamiętniać jego śmierć w dniu, co do którego nie mieli żadnych wątpliwości, mianowicie 14 Nisan (Łukasza 22:7, 15, 19, 20; 1 Koryntian 11:23-26). Wiele stuleci przed Chrystusem Żydzi, będący wtedy wybranym ludem Bożym, otrzymali prorocze ostrzeżenie dotyczące ich wyzwolenia z niewoli w Babilonie:
Odwróćcie się, odwróćcie się, wydostańcie się stamtąd, nie dotykajcie tego, co nieczyste; wydostańcie się spośród niego, zachowajcie siebie w czystości — wy, którzy niesiecie sprzęty Jehowy” (Izajasza 52:11, NW). Mieli powrócić do swej ojczyzny, by wznowić czyste wielbienie Jehowy. Nie do pomyślenia byłoby dla nich praktykowanie skalanych fałszem zwyczajów oraz obrzędów pogańskich, z którymi się zetknęli w Babilonie. Nic dziwnego, że w Liście 2 do Koryntian 6:14-18 ten sam nakaz powtórzono chrześcijanom. Odkąd Żydzi odrzucili Chrystusa, to właśnie jego naśladowcy reprezentowali czyste wielbienie. Spoczywał na nich obowiązek pomagania innym w wydostaniu się z ciemności duchowych do światła prawdy (1 Piotra 2:9, 10). Czyż mogliby tego dokonać, gdyby połączyli nauki Chrystusa ze zwyczajami i świętami pochodzenia pogańskiego?
Nawet jeśli „białe święta” Bożego Narodzenia podobają się większości ludzi, obchodzenie ich jest równoznaczne z 'dotykaniem tego, co nieczyste’ (2 Koryntian 6:17, NW).

Resumé:
Boże Narodzenie wywodzi się ze świąt pogańskich, a prócz tego nie opiera się na prawdzie, gdyż Jezus przyszedł na świat w październiku - bez względu na to, jakie obrazy podsuwa komuś wyobraźnia, Jezus po prostu nie urodził się zimą.

powrót