Charakterystyki starszych przekładów

Biblia Brzeska

pińczowska

Jest to pierwszy dokonany z języków oryginalnych polski przekład Biblii. Z powodu wielkiego ożywienia reformacji w Polsce, wielka również była potrzeba używania polskiego przekładu Biblii. Wymaganiom reformacji nie była w stanie sprostać katolicka Biblia Leopolity (1561). O wielkości potrzeb w tej mierze może świadczyć fakt, iż sam Kalwin wezwał Andrzeja Trzecieskiego, znawcę języków starożytnych, by dał swym ziomkom polski przekład Biblii. Gorąco sprawę takiego tłumaczenia popierał Jan Łaski, tak, że synod w Pińczowie (1559) wyznaczył na tłumaczy Grzegorza Orszackiego, Piotra Statorjusza i Jana Thenaudusa z Bourges we Francji. Praca rozpoczęła się dzięki poparciu jakiego udzielił Mikołaj Oleśnicki, pan na Pińczowie. Po trzech latach zakończono przekład Pięcioksiągu. W 1560 roku do zespołu tłumaczy dołączył Jerzy Szymon, Jakób Lubelczyk, pastor i poeta oraz kilkunastu pomocników, dzięki synodowi w Pińczowie w 1560 roku. Jednak z powodu sporu w szeregach samych pińczowian, prace utknęły. Dopiero Mikołaj Radziwiłł Czarny, hetman i kanclerz litewski, pchnął dzieło na nowe tory sponsorując koszty prac kwotą 3000 dukatów. Cały ów zespół kalwinów zakończył dzieło, a sprowadzony przez Mikołaja Radziwiłła krakowski drukarz, Bernard Wojewódka, wydał całkowity przekład w roku 1563, w Brześciu, pod ujmującym tytułem: Biblia święta, tho jest, Księgi Starego y Nowego Zakonu, właśnie z Żydowskiego Greckiego y Łacińskiego, nowo na Polski jezyk, z pilnością y wiernie wyłożone Choć dzieło to dedykowano Zygmuntowi Augustowi, to jednak od nazwiska sponsora zaczęto nazywać ją z czasem "radziwiłłowską". Została tak entuzjastycznie przyjęta przez społeczność protestancką, że jeszcze w XVI wieku doczekała się kilku wydań. Całość stanowi wielkie folio, 255 x 401 mm, z drzeworytami na stronie tytułowej i w Starym Testamencie. Drugiego wydania całej Biblii Brzeskiej nie było. Nowy Testament wydano jeszcze w 1563 roku w Nieświeżu a także w Wilnie w 1580 i 1593 roku oraz w Toruniu (Ewangelie i Dzieje Apostolskie) w 1585 roku, ponadto w 1564 roku w Brześciu jeszcze Psałterz. Choć nie była ona przekładem dosłownym, bo zadbano w niej raczej o gładkość mowy polskiej nie zaś o dosłowność i wierne oddanie wyrazów oryginału, miała jednak tę zaletę, iż dokonano tego przekładu również z hebrajskiego i greckiego, nie zaś, jak wiele dotychczasowych przekładów - wyłącznie z łaciny. Doczekała się krytyki, o tyle zasadnej, że do przekładu posłużono się również łacińską Wulgatą a także przekładem francuskim (stąd udział Thenaudusa). Język jej jest zwięzły, potoczysty i bogaty literacko. Mimo jej zalet, katolicki ksiądz, jezuita, Jakub Wujek, autor tłumaczenia jego nazwiskiem nazwanego, w swym wstępie do Nowego Testamentu, raczył nawet napisać, że wydana przez kalwinów Biblia: "jest błędów i kacerstwa pełna, a zwłaszcza w annotacyjach abo w wykładziech na kraju położonych". Biblia ta szybko stała się białym krukiem, do czego szczególnie przyczynił się syn Mikołaja, zwany Radziwiłłem Sierotką, nawrócony bowiem przez jezuitów na katolicyzm, który w swej gorliwości wykupił wszystkie dostępne egzemplarze i spalił je publicznie na rynku w Wilnie. Podobny los spotkał inne kopie. Szczycił się on swym "bogobojnym" czynem, nazywając go "patriotycznym i chrześcijańskim". Nie dziwota więc, że otrzymał zań wiele pochwał ze strony ówczesnego duchowieństwa.